*Oczami Mel*
Liam zaprosił mnie do studia i nadal myśli, że ja nie wiem kim on jest! Weszliśmy do środka i od razu przywitało nas czterech chłopaków. Uśmiechnęłam się do każdego z nich i spojrzałam wyczekująco na Liam'a
-Egh...-odkaszlnął-To jest Melody, jest moją przyjaciółką-uśmiechnął się w moją stronę
-No hej śliczna-odezwał się chłopak z zielonymi oczami
-Cześć...-odparłam niepewnie
Nie lubię ludzi zbyt pewnych siebie! Opowiadałam wczoraj o tym Liam'owi z godzinę
-Harry, może grzeczniej?-zapytał delikatnie brązowooki
-Okey... Hej, jestem Harry-chłopak wyciągnął w moją stronę rękę
-Mel-uścisnęłam ją lekko się uśmiechając
-Teraz ja!-podbiegł do mnie jak sądzę farbowany blondyn-Na imię mi Niall-uśmiechnął się co ja odwzajemniłam
-No to czas na mnie!-podszedł do mnie mulat-Hej, Zayn jestem-przeczesał ręką po włosach
-Mmm... Zarost, lubię takich facetów...-szepnęłam do Liam'a stojącego obok mnie
-Oni już byli, a teraz czas na mnie!-powiedział chłopak o cudnym uśmiechu-Louis-tyle mi wystarczyło by się uśmiechnąć
-Dobra, skoro już się znamy to może pójdziemy już na tą próbę moje drogie One Direction?-zapytałam
-Cały czas wiedziałaś?-zapytał zaskoczony Liaś
-Wow, brawo Sherlock'u!-zaśmiałam się
-Mogłem się domyślić-odwzajemnił mój czyn
-No mogłeś Liaś-przytuliłam go
Lubię przytulać ludzi, a szczególnie Liam'a. Weszliśmy do pokoiku z jakimiś urządzeniami i facetem przy nich. Trochę dalej był mniejszy pokoik oddzielony od tego z urządzeniami jedynie szybą, kawałkiem ściany i drzwiami, a w nim znajdowały się instrumenty, mikrofony i takie fajne słuchawki. Chłopcy weszli do pomieszczenia za szybą, a ja patrzyłam na nich z zafascynowaniem. Zaczęli śpiewać "Strong"-piosenkę, którą uwielbiałam słuchać wieczorami w samotności przy dobrej książce i pysznym kakao. Uśmiechałam się i choć na początku obserwowałam wszystkich później mój wzrok utkwił na przystojnej twarzy Liam'a. Nastała chwila ciszy kiedy Liam miał śpiewać. Czemu? On również patrzył na mnie i nie śpiewał nic(refrenu czy też zwrotki) tylko patrzył mi głęboko w oczy przez kawałek szkła dzielącego nas. Nagle
-LIAM!-odezwał się facet przy urządzeniach
Chłopak potrząsnął głową i zaczął śpiewać nadal nie odrywając ode mnie wzroku. Piosenka skończyła się, a chłopcy wyszli z pomieszczenia. Uśmiechałam się do Liam'a cały czas, a on do mnie
-Liam. Liam? Liam! Słuchasz ty nas trochę?!-usłyszałam głos Zayn'a
-Co..? Zamyśliłem się, przepraszam, a o czym mowa?-chłopak odwrócił na chwilę głowę w stronę kumpli z zespołu
-Czy po nagraniu idziesz z nami do Nando's?-zapytał podekscytowany Niall
-Em... Nie, sory, ale chciałem iść z Mel na spacer po parku obok nas-powiedział i uśmiechnął się do mnie co odwzajemniłam
-Okey... Jak tam wolisz...-powiedział Harry lekko się uśmiechając
Kiedy nagranie skończyło się Liam tak jak powiedział pojechał ze mną do domu i zostawił auto w garażu
-A teraz leć się przebrać, jest tam podobno jezioro to popływamy troszeczkę-uśmiechnął i ponaglił mnie ruchem ręki
Nie umiałam mu powiedzieć, że nie umiem pływać... Pobiegłam do sypialni i założyłam żółty kostium kąpielowy, a na to czarną bluzkę na ramiączka i niebieskie, krótkie spodenki. Na nogi założyłam czarne japonki, a na ramię czarną torbę gdzie schowałam wodę, ręcznik, olejek do opalania i okulary przeciw słoneczne. Wyszłam przed dom gdzie stał już Liaś ubrany w ciemno granatową koszulkę i szare spodnie 3/4(czyt. trzy czwarte), na nogach miał czarne, męskie japonki i inaczej uczesaną fryzurę. Ruszyliśmy w stronę parku obok naszych domów. Od czasu do czasu nasze dłonie uderzały o siebie więc Liam chcąc nam pomóc splótł nasze palce razem. Było mnóstwo Directioners, które robiły i mi i Liam'owi zdjęcia. Myślałam, że zaczną mnie wytykać palcami za to, że przyszłam tu z ich idolem... Można powiedzieć, że też jestem Directioner, mam konto na Twitter'ze(czyt. tłiterze)
i często coś tam napiszę, obserwuję mnóstwo Directioners i w ogóle, może to dlatego?
Usiedliśmy wreszcie na ławce przy jeziorze. Postanowiłam sprawdzić Twitter'a. Zaczęły mi się wyświetlać wpisy typu "Mel wygrała życie!" i zdjęcie moje oraz Liam'a. Uśmiechnęłam się po czym napisałam "To tylko... Tylko mój sąsiad i chyba przyjaciel! Może macie rację... Wygrałam życie, ale nie bądźcie złe czy zazdrosne! oxox". Schowałam telefon do torby i spojrzałam na Liam'a
-Idziemy popływać?-zapytał wstając i ściągając koszulkę, a potem spodnie
-Okey...-powiedziałam niepewnie
Zdjęłam koszulkę i spodenki rzucając je na ławkę obok ubrań Liam'a. Pobiegliśmy na brzeg wygłupiając się. Powoli wchodziliśmy do wody. Zatrzymałam się dopiero na wysokości moich bioder. Liam pływający już w wodzie spojrzał na mnie zdziwiony
-Co jest?-zapytał podpływając bliżej mnie
-Bo widzisz Liam... Ja... Ja nieumiempływać...-powiedziałam szybko
-Co?-uniósł jedną brew do góry
-Nie_umiem_pływać...-powiedziałam powoli
-Aaaa... To Cię nauczę! Choć!-pociągnął mnie trochę dalej i dalej
-Liam błagam nie! Utopię się!-darłam się, a ludzie na brzegu patrzyli się na mnie jak na wariatkę
-Spokojnie, jestem tutaj cały czas więc czego się boisz?-zapytał roześmiany
-Że się utopię Liam!-zaczęłam się trzepać
Powoli traciłam czucie pod nogami, a woda zakrywała mi całą szyję i kawałek brody. Trzepałam się jeszcze bardziej i szybciej zanurzałam się w wodzie. Liam złapał mnie za biodra i pociągnął do góry
-Nie wolno tak robić!-skarcił mnie
-Ale ja się boję! Nie nauczysz mnie pływać!-mój głos brzmiał jakbym grała w jakiejś tragedii
-Powoli dojdziemy do tego, że Cię nauczę... Puki nie chcesz umieć pływać możesz pobyć przy mnie, bo się utopisz-chłopak zaśmiał się
Pokiwałam głową i odruchowo położyłam dłonie na jego ramionach chcąc się wesprzeć. Liam zanurzył się w wodzie i zaczął płynąć na plecach. Było mu nie wygodnie bo moje długie nogi uderzały o jego kiedy pływał więc oplotłam go nogami w biodrach. Zatrzymał się i spojrzał na mnie
-Co to miało być?-zapytał uśmiechając się
-No... Moje nogi Ci musiały przeszkadzać więc je zabrałam...-powiedziałam patrząc na małą, kilku centymetrową przerwę między nami
-Spokojnie, mi to pasuje-puścił mi oczko
-Uf... Obyło się bez tekstu z gumy do żucia-zaśmialiśmy się oboje
Na "pływaniu" mijały nam godziny, ale kiedy czuliśmy, że jest już zimna ta woda to wyszliśmy, wytarliśmy się i poszliśmy do domów. Przez otwarte okna w swoich sypialniach na przeciwko siebie rozmawialiśmy do późna, ale nadszedł czas snu. Poszłam się wykąpać. Po zakończonej czynności ubrałam drugą koszulkę mojego brata i tylko majtki. Nawet nie wiem kiedy, ale zasnęłam...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz